o nas  ::  kontakt

 

Strona główna
Premiery
Zapowiedzi
Recenzje
Zwiastuny
Repertuar Kin
Imprezy
Kino Niezależne
Film Polski
Katalog Filmów

Strefa DVD
Program TV

Książki
Przegląd Prasy
 

O FILMIE

plakat

recenzja:
Krucjata Scotta

 
 

 

Królestwo niebieskie   (Kingdom of heaven)

ocena:

premiera: 06.05.2005

RECENZJA

Krucjata Scotta

 Świeżo po „Aleksandrze” Olivera Stone’a, otrzymujemy kolejną historyczną superprodukcję z pod ręki innego, niemniej uznanego twórcy- Ridleya Scotta.
Niestety, podobnie jak „Aleksander”, „Królestwo..” jest filmowym niewypałem. Widać tu niebezpieczną tendencję wypalania się starych mistrzów, którzy na starość, wsparci 100-milionowymi budżetami postanowili trochę się zabawić i poczuć się znów małymi chłopcami. Fajnie, tyle tylko, że ze stratą dla widzów.
Film opowiada historię Baliana (Orlando Bloom)- młodego, francuskiego kowala, który stracił właśnie żonę i córkę. Jest rok 1184. Bez mała sto lat od podbicia Jerozolimy przez pierwszych krzyżowców. Kowala odnajduje Gotfryd z Ibelinu (Liam Nisson)-zaufany rycerz chrześcijańskiego króla Jerozolimy, umierającego na trąd Baldwina IV (Edward Norton- ukryty pod maską). Gotfryd odkrywa, że jest ojcem Baliana i zaprasza go na wyprawę do Ziemi Świętej. Wkrótce potem ginie, a Balian staje się spadkobiercą jego lenna w Jerozolimie, stając się później obrońcą miasta przed najazdem armii muzułmańskiej pod wodzą Saladyna.
Tyle treść, która jest tyleż prosta, co prostacka. Balian jest w niej kolejnym bohaterem kina akcji, który w mgnieniu oka z kowala staje się genialnym przywódcą i wojennym strategiem, wedle zasady „od zera do bohatera” Brak jakiejkolwiek ewolucji postaci. Podobnie było z postacią Aleksandra Wielkiego w filmie Stone’a. W „Królestwie..” znajdziemy też mnóstwo innych niedorzeczności, choćby takich, jak rzeczony konflikt chrześcijańsko-muzułmański, który doszedł do skutku tylko dlatego, że Balianowi z niewiadomych przyczyn, „nie chciało się” zostać nowym królem Jerozolimy, przez co doprowadził do wyboru swego najgorszego wroga, o którym od początku wiedział, że dąży do wojny z muzułmanami. Po prostu ręce opadają.
Pustka i jałowość intelektualna tej, a także ostatnich historycznych produkcji rodem zza Oceanu woła o pomstę o nieba. Jest to tym bardziej przykre, że podpisują się pod nimi tak przecież wybitni i utalentowani twórcy. I wielkim paradoksem jest, że film z przed dekady, którego reżyserem był aktor, który stanął za kamerą drugi raz w życiu, bije na głowę takie reżyserskie sławy. Jeśli jeszcze ktoś nie odgadł, to wyjawiam, że chodzi o „Braveheart” Mela Gibsona, film zrobiony przecież wedle wszelkich amerykańskich schematów, ale posiadającym jeden znaczący wyróżnik-(nomen-omen) pasję, której z całą pewnością zabrakło w „Królestwie niebieskim”.

Recenzja By KOS

o filmie
 

1

 

INFO

Gatunek: Dramat wojenny

Kraj: USA/ Niemcy/WB

Rok produkcji: 2005

Premiera: 06.05.2005

Czas: 145 min

Dystrybucja: Cine Pix

Obsada: Orlando Bloom, Eva Green, Liam Neeson, Jeremy Irons, Edward Norton
Reżyseria: Ridley Scott
Scenariusz: William Monahan
Zdjęcia: John Mathieson
Muzyka: Harry Gregson-Williams
Produkcja: Ridley Scott

1

DODAJ  OPINIĘ

tytuł filmu



recenzje możesz wysłać także na adres recenzje@efilm.pl
podpis

twój e-mail:

(do wiadomości redakcji)

 

Strona główna • Premiery • Zapowiedzi • Recenzje • Zwiastuny • Repertuar Kin • Imprezy • Kino Niezależne • Film Polski • Katalog Filmów   KINO DOMOWE  Strefa DVD • Program TV 
CZYTELNIA
Książki • Przegląd Prasy 
 O SERWISIE • KONTAKT • REKLAMA • Nota prawna • Agencja ACORDEON

Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyring © 2001,2002,2003 eFILM MEDIARTE

Strona główna • Premiery • Zapowiedzi • Recenzje • Zwiastuny • Repertuar Kin • Imprezy • Kino Niezależne • Film Polski • Katalog Filmów  Strefa DVD • Program TV  Książki • Przegląd Prasy 
 O SERWISIE • KONTAKT • REKLAMA • Nota prawna • Agencja ACORDEON

Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyring © ACORDEON Agencja Artystyczna