o nas  ::  kontakt

 

Strona główna
Premiery
Zapowiedzi
Recenzje
Zwiastuny
Repertuar Kin
Imprezy
Kino Niezależne
Film Polski
Katalog Filmów

Strefa DVD
Program TV

Książki
Przegląd Prasy
 

O FILMIE

plakat

 
 

 

De-lovely 

 

 

premiera: 10.12.2004

RECENZJA

Muzyczny dramat

Burzliwe życie Cole'a Potera, słynnego twórcy musicali i muzyki filmowej, zostało w końcu uwiecznione na celuloidowej taśmie. Jednak obawiam się, że nawet najsłabsze z jego dzieł, było po stokroć lepsze od tego, co możemy zobaczyć w "De-Lovely".

Film opowiada historię małżeństwa Cole'a Potera z Lindą Thomas, dzięki której udało mu się zrobić oszałamiającą karierę. Ich skomplikowany związek ukazany jest z perspektywy umierającego muzyka. Patrzy on na swoje życie, jak na musical, w którym on sam gra główną rolę.

Dla krytyka film "De-Lovely" stanowi idealny materiał. Pastwić się można nad nim bowiem do woli. W tym musicalu nawet muzyka Cole'a Potera brzmi fałszywie – zwłaszcza w wykonaniu Kevina Kline’a, który udowodnił, że nie posiada nawet śladowego talentu wokalnego. Niestety wykonuje on większość piosenek, a efekt końcowy jego zmagań jest co najwyżej opłakany. Jednak zadziwia przede wszystkim to, że ten skądinąd dobry aktor, w filmie gra jakby pierwszy raz znajdował się przed kamerą. Wielkie uczucie, którym kompozytor darzył żonę, wypada na ekranie sztucznie do granic wytrzymałości. A przecież miała to być piękna historia miłosna.

Moim zdaniem scenariusz "De-Lovely" nigdy nie powinien zostać zrealizowany i pozostaje dla mnie zagadką, dlaczego film jednak został dopuszczony do produkcji. Już sam pomysł jest nieco wydumany – Cole Porter patrzy na swoje życie oczami reżysera, który wystawia o nim musical. Jednak zdecydowanie najgorzej brzmią w filmie dialogi, których wstydziłby się nawet twórca trzeciorzędnych romansów. Kolejne, jakby oderwane od siebie sceny trudno powiązać w jedną całość. A jeszcze trudniej wywnioskować na ich postawie, kim właściwie był Cole Porter. Widz, który nigdy wcześniej nie miał styczności z utworami tego kompozytora, może nawet odnieść mylne wrażenie, iż okrzyknięto go geniuszem przez pomyłkę.

"De-Lovely" to film, który zdecydowanie odradzam wszystkim, którzy kochają musicale. Bowiem po jego obejrzeniu ich uwielbienie dla tego gatunku może zdecydowanie osłabnąć.
 

Gemini

o filmie
 

1

 

INFO

Gatunek: Musical

Kraj: USA/Wielka Brytania

Rok produkcji: 2004

Premiera: 10.12.2004

Czas: 125 min

Dystrybucja: CinePix

Obsada: Kevin Kline, Ashley Judd, Jonathan Pryce, Kevin McNally
Reżyseria: Irwin Winkler
Scenariusz: Jay Cocks
Zdjęcia: Tony Pierce-Roberts
Muzyka: Stephen Endelman
Produkcja: Irwin Winkler, Rob Cowan, Charles Winkler

1

DODAJ  OPINIĘ

tytuł filmu



recenzje możesz wysłać także na adres recenzje@efilm.pl
podpis

twój e-mail:

(do wiadomości redakcji)

 

Strona główna • Premiery • Zapowiedzi • Recenzje • Zwiastuny • Repertuar Kin • Imprezy • Kino Niezależne • Film Polski • Katalog Filmów   KINO DOMOWE  Strefa DVD • Program TV 
CZYTELNIA
Książki • Przegląd Prasy 
 O SERWISIE • KONTAKT • REKLAMA • Nota prawna • Agencja ACORDEON

Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyring © 2001,2002,2003 eFILM MEDIARTE

Strona główna • Premiery • Zapowiedzi • Recenzje • Zwiastuny • Repertuar Kin • Imprezy • Kino Niezależne • Film Polski • Katalog Filmów  Strefa DVD • Program TV  Książki • Przegląd Prasy 
 O SERWISIE • KONTAKT • REKLAMA • Nota prawna • Agencja ACORDEON

Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyring © ACORDEON Agencja Artystyczna