o nas  ::  kontakt

 
Strona główna
Premiery
Zapowiedzi
Recenzje
Zwiastuny
Repertuar Kin
Imprezy
Kino Niezależne
Film Polski
Katalog Filmów
Strefa DVD
Program TV
Książki
Przegląd Prasy
 

O FILMIE

plakat

czytelnia:
Dobór aktorów
Starożytna armia

recenzja:
Kolorowy wykład z historii

 
 
 

Scenografia i kostiumy w filmie "Aleksander"


Każdy film, bez względu na jego skalę, wymaga współpracy między różnymi specjalistycznymi oddziałami i dużą liczbą osób. Jednak skala Aleksandra wymagała koordynacji nie mniejszej niż przy wielkich działaniach wojennych. „Przedsiębiorstwo” Aleksander funkcjonowała niczym armia, z użyciem wielkiej ilości ludzi, materiałów i środków transportu, z dokładnie zaplanowaną strategią, na tyle jednak elastyczną, by można ją było przystosować do niespodziewanych wydarzeń.
Ponad 2000 ludzi miało swój wkład w Aleksandra, nie tylko w 5 krajach, gdzie odbywały się zdjęcia, ale także w Pakistanie czy Włoszech, gdzie utalentowani rzemieślnicy wykonywali rekwizyty potrzebne na planie.
Szczególnie onieśmielającym aspektem realizacji filmu, było odtworzenie realiów, w których żył młody król oraz wydarzeń z jego życia, które rozgrywały się na przestrzeni 30 lat w różnych częściach świata.
Jednym z pierwszych, którzy przystąpili do przygotowań, był autor scenografii Jan Roelfs. Postanowił on znaleźć równowagę, pomiędzy dbałością o autentyzm a filmową wyobraźnią.
Jedna z najbardziej szczegółowych rekonstrukcji antycznego świata w historii kinematografii nie powstała jako „sztuka dla sztuki”. „Olivier nie jest reżyserem, który dobiera filmowe ujęcia pod kątem piękna – zauważa Roelfs, lecz pod kątem ich sensu.”


Stone i Roelfs przeczesali świat w poszukiwaniu odpowiednich miejsc, w rezultacie decydując się na zdjęcia plenerowe w Maroku, Tajlandii oraz we wnętrzach w studiach Pinewood i Shepperton pod Londynem.

Maroko, mimo trudności związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa w trudnym okresie po 11 września, miało do zaoferowania pejzaże, ludzi i atmosferę przywodzące na myśl czasy starożytne.
„Przede wszystkim, aby zrealizować ten film musieliśmy się skonsolidować – tłumaczy producent, Jon Kilik. Nie mogliśmy podążyć śladem Aleksandra i maszerować przez dziesiątki krajów, w których moglibyśmy wybierać pożądane plenery. Musieliśmy się skoncentrować na kilku miejscach, z których mogliśmy wydobyć różne plenery. W okolicach Marakeszu mieliśmy pustynię, równiny, góry, upał i śnieg – wszystko w zasięgu godziny drogi. W Essaouirze znaleźliśmy Macedonię, z oceanem, roślinnością i skałami zupełnie innymi niż w okolicy Marakeszu. Niestety nie było tam miejsca, które mogłoby zagrać egzotyczny pejzaż nad indyjską rzeką. Znaleźliśmy więc fantastyczny plener w Tajlandii nad rzeką Mekong, na granicy z Laosem. Równocześnie miejsce to rozwiązywało nam problem inscenizacji bitwy z udziałem tresowanych azjatyckich słoni.”

Poza tym, Stone i operator Rodrigo Prieto, jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć, nakręcili specjalny materiał filmowy z Malty i Himalajów, do wykorzystania przy efektach specjalnych - Malta jako panorama Aleksandrii i bajecznej latarni w Faros, Himalaje jako tło dla wędrówki Aleksandra przez Hindukusz.
„Ponieważ Aleksander jest w pewnym sensie ‘filmem drogi’ – wyjaśnia Roelfs, musieliśmy znaleźć tereny, które ‘zagrają’ Macedonię, Persję, Baktrię, Sogdianę, Hindukusz i Indie. Baktria i Sogdiana już nie istnieją, wchodzą w skład współczesnych Afganistanu, Uzbekistanu i Mongolii. Trzeba być bardzo ostrożnym przy doborze pejzaży, aby nie zlały się w jedno”.

Dwa magazyny wielkości boiska piłkarskiego w Marakeszu zostały zamienione w gigantyczne warsztaty dla pracowni kostiumów i rekwizytów, które intensywnie pracowały wiele miesięcy przed rozpoczęciem zdjęć. Dekorator wnętrz Jim Erickson nadzorował produkcję niezliczonych elementów dekoracji: mebli, zastawy stołowej, posągów, instrumentów muzycznych, warsztatów tkackich, lamp i tysięcy innych detali.
Budowano też pojazdy z tamtych czasów, w tym rydwany Dariusza III.
W Londynie powstawały rzeźby, z których część wysyłano na plan do Maroka, a pozostałe zostawały w studiach londyńskich.
Utalentowani rzemieślnicy i artyści pracowali również w innych częściach świata. Fabryki i warsztaty w Pakistanie produkowały elementy obozowiska wojskowego oraz wyposażenie pałaców w Pelli i Babilonie: proporce wojenne, hafty, narzuty na łoża i wszelkie tkaniny. 100 rzemieślników pracowało na 2 zmiany przez 7 miesięcy pod nadzorem Maheena Khana.

MAROKO

Rozległe pustkowie o obwodzie 8 mil, wybrane przez Stone’a i Roelfsa na pole bitwy pod Gaugamelą, również wymagało „obróbki”. Usunięto z niego tysiące kamieni nie tylko, aby bardziej przypominało oryginalne miejsce bitwy, ale też dlatego, że wystające kamienie stwarzałby niebezpieczeństwo dla jeźdźców na koniach i rydwanach. Wystarczające niebezpieczeństwo stwarzały skorpiony, w liczbie 20 na metr kwadratowy.

Co ciekawe oczyszczenie pola bitwy „było jedynie powtórką z historii, bo król Dariusz również kazał usunąć kamienie, by zrobić przejazd dla rydwanów” – przypomina dyrektor artystyczny Jonathan McKinstry.

Autorce kostiumów, Jenny Beavan, ośmiokrotnie nominowanej zdobywczyni Oscara, nawet nie drgnęła powieka na wieść, że ma stworzyć ponad 20,000 sztuk strojów dla całego wachlarza narodowości, jak również ich armii, a jedynym punktem odniesienia mogą być tylko ocalałe freski i malunki na glinianych naczyniach.
Zadaniem Beavan było zaprojektowanie strojów dla królów, arystokracji, chłopów, kupców, uczniów, dzieci, rzemieślników, żołnierzy i członków prymitywnych plemion.
„Olivier chciał aby stroje były prawdziwe historycznie i psychologicznie, aby pasowały do bohaterów” – wspomina Beavan. Konsultantem dla autorki kostiumów był Lloyd Llewellyn-Jones, doktor historii starożytnej na uniwersytecie w Exeter, który specjalizuje się w starożytnych strojach i starożytnej Persji. „Prowadziliśmy rozległe badania – wyjaśnia Beavan. Okazuje się, że Grecy pozostawili ogromne ilości malowideł na wazach i trochę materiałów pisanych, które opisywały sposób utkania materiałów. Szukaliśmy luźno tkanych tkanin, co okazało się trudne. Szczęśliwie trafiliśmy na biznesmena z branży tekstylnej, Rossa Warda, który nabył duże ilości tkaniny specjalnie wyprodukowanej w Indiach”

Beavan zaczęła pracę w maju 2003, tylko 4 miesiące przed rozpoczęcie zdjęć. Wkrótce 50-osobowa ekipa w Anglii i Maroku szyła stroje i buty, a także elementy zbroi dla armii Aleksandra. „Pierwowzory zbroi robiliśmy ze skóry, a hełmy z mosiądzu, a potem były one powielane w lżejszym i elastyczniejszym plastiku” – tłumaczy Beavan. Szczególną uwagę poświęciła zbrojom Aleksandra i jego generałów, których waga często przekraczała 15 kilogramów.

W bitwie pod Gaugamelą, białe bawełniane tuniki żołnierzy macedońskich i greckich kontrastowały z ozdobnymi i barwnymi strojami wojsk perskich. „Persowie szyli ubrania, w przeciwieństwie do Greków, którzy je drapowali – wyjaśnia Beavan. Persowie szyli spodnie, stosowali pasy, nosili bogato dekorowane obuwie. Persowie rozkoszowali się swym barwnym ubraniem, podczas gdy Grecy rozkoszowali się barwnym widokiem perskich ciał zaściełających pole bitwy.” Szczytem dekoracyjności był ubiór perskich arystokratów, w tym króla Dariusz III i księcia Farnacesa.

Najbardziej symboliczną częścią garderoby Aleksandra jest przyozdobiony piórami hełm w kształcie głowy lwa, który doczekał się 10 duplikatów z plastiku, nie do odróżnienia od mosiężnego oryginału.





Richard Hopper był odpowiedzialny za dostarczenie broni stosowanej przez armie Persów, Macedończyków, Hindusów i Scytów: „Oczywiście najpierw zbieraliśmy materiały i badaliśmy wszystkie źródła wiedzy na temat armii, uzbrojenia i stylów walki w tamtych czasach. Chcieliśmy by nasza broń funkcjonowała tak, jak wtedy”. Bywały dni, że Hooper musiał jednocześnie wyekwipować 1500 żołnierzy, wytwarzając 12 000 elementów uzbrojenia: około 1000 sarissas, 2000 tarcz, 2000 różnych mieczy, 750 łuków, 9000 strzał.
Większość broni zrobiona była z metalu i posiadała realistyczne kopie plastikowe dla kaskaderów i do jazdy . Strzały i włócznie miały gumowe zakończenia ze względów bezpieczeństwa. Ponieważ broń często ulegała uszkodzeniu, na okrągło pracował warsztat naprawczy. W niektórych przypadkach Hopper musiał pójść na ustępstwa dla potrzeb filmu: „Troszkę oszukaliśmy w długości sarissa. Trudno jest posługiwać się 6-metrową włócznią, więc skróciliśmy ją do 4 metrów. Musieliśmy też przedłużyć miecze i zwęzić niektóre tarcze, aby ułatwić aktorom i kaskaderom posługiwanie się nimi” – wyjaśnia Hopper.

Robin Lane Fox, konsultant i autor biografii Aleksandra, nie tylko obserwował przebieg filmowej bitwy pod Gaugamelą, ale ...brał w niej udział. Była to część umowy z reżyserem. Wyposażony w hełm, zbroję, broń i wspaniałego rumaka, wziął udział w pamiętnym rozgromieniu Dariusza, które było początkiem końca jego królestwa. „To było spełnienie mojego marzenia. To, co napisałem w biografii Aleksandra 30 lat temu, teraz rozgrywało się na moich oczach. To był wspaniały moment. Ekipa Oliviera bardzo zadbała o właściwe uzbrojenie ludzi i ukazanie najważniejszych ruchów wojsk. Rezultat był wprost porażający: absolutna autentyczność i prawda historyczna”.

Stone i operator Rodrigo Prieto starannie opracowali wizualny plan całego filmu. „Chcieliśmy ukazać zarówno zmieniające się czasy, jak i zmiany emocjonalne zachodzące w bohaterach – wyjaśnia autor zdjęć. Każdy okres z życia Aleksandra pokazujemy inaczej.

Na przykład sceny z Macedonii, z dzieciństwa Aleksandra, cechują bardzo czyste, i jak to określił Olivier ‘niewinne’ kolory. Biel, czerwień, żółć, błękit. Bitwę pod Gaugamelą nakręciliśmy w kolorach pustyni i piasku, zakładając tytoniowy filtr, który nadał pomarańczowo-żółtą barwę. Użyliśmy też bardziej ziarnistej taśmy filmowej, aby uzyskać mocniejszą fakturę. Sceny z Babilonu utrzymane są w barwie złocistej, z nasyconymi kolorami, jako szczytowy okres świetności w życiu Aleksandra.

Potem, kiedy idzie przez Hindukusz, kolory stają się chłodniejsze, metalicznie niebieskie, aby podkreślić, że opuszcza upalne niziny i wkracza w góry. Sceny z Indii miały być dokładnym przeciwieństwem Macedonii, więc wybraliśmy bardzo ziarnistą taśmę i poddaliśmy negatyw obróbce uwydatniającej kontrast”.

Gary Powell, szef kaskaderów przedstawia wizję Stone’a: „Oliver pragnął realizmu. Nie chciał przesadzonych, wyolbrzymionych scen walki, fanfaronady. Jeśli kierujesz się autentyzmem, to musisz pamiętać, że poszczególne pojedynki nie trwają długo, szczególnie przy użyciu takiej broni. Są szybkie i brutalne”.
Przy kręceniu bitwy pod Gaugamelą pojawił się też problem ilości ludzi. W bitwie w 331 r. p.n.e. walczyło około 47 000 Macedończyków z półmilionową armią Dariusza. I choć przed kamerami stanęło około 1000 statystów, specjalista od efektów wizualnych John Scheele przez 4 miesiące pracował z BUF Compagnie w Paryżu i Moving Pictures Company w Londynie nad cyfrowym wzbogaceniem obrazu z Gaugameli i kilku innych scen.
„Naszym zadaniem było stworzenie całkowicie wiarygodnej armii w odpowiednich mundurach, walczącej w ostrych promieniach słońca. Nasze efekty musiały być w 100 procentach autentyczne, podczas gdy na przykład w filmach fantasy ma się znacznie więcej tolerancji” – zaznacza Scheele.

Filmując następstwa bitwy, Stone zastosował typową dla siebie technikę: granie niepokojącej, poruszającej muzyki pomiędzy kolejnymi zdjęciami na planie, jako tła, wprowadzającego aktorów i ekipę w odpowiedni nastrój. W poprzednich filmach Stone zwykle wykorzystywał „tymczasową muzykę”, przy Aleksandrze mógł puszczać muzykę, którą równolegle komponował słynny Vangelis w odległych Atenach. Zainspirowany porywającą historią Aleksandra, Vangelis pisał muzykę, nie mając możliwości oglądania realizowanego materiału filmowego. Sięgając do korzeni muzycznej spuścizny Macedonii i Grecji, kompozytor korzystał nie tylko ze swego sławetnego syntetyzatora, ale też z takich antycznych instrumentów, jak dudy (które prawdopodobnie wywodzą się z terenów Bułgarii lub Macedonii), bębny, lutnie i liry.
Koordynator muzyczny, Budd Carr: „To mieszanka różnych muzycznych wpływów, melodii i rytmów, odzwierciedlająca mieszankę kultur, nad którymi zapanował Aleksander: Persję, Afganistan, Egipt, Indie. Grają dla nas zespoły muzyczne z Macedonii, Persji, Afganistanu i Indii. Wraz z dekoratorem wnętrz Jimem Ericksonem długo zgłębialiśmy temat instrumentów muzycznych z tamtej epoki i zatrudniliśmy fantastycznych fachowców z Grecji do stworzenia replik tych starożytnych instrumentów, z których większość normalnie gra”.

WSPINACZKA NA SZCZYTY:
Atlas zamiast Hindukuszu


Po zakończeniu zdjęć do bitwy pod Gaugamelą, Stone przystąpił do realizacji scen z wojskowego obozu Aleksandra, w tym ze wspaniale zdobionej królewskiej kwatery głównej. W siedzibie Aleksandra duch starożytnych poematów Homera dosłownie wisi nad głową króla, w postaci legendarnej tarczy Achillesa zawieszonej nad jego tronem i zwojów Iliady i Odysei, przechowywanych w szkatule z kości słoniowej stojącej przy łożu.
Na namioty, które potem podróżowały z Maroka do Tajlandii, dekorator wnętrz Jim Erickson zużył 2500 metrów ręcznie tkanego rumuńskiego płótna, udekorowanego haftami wykonanymi w Indiach i Pakistanie.
Następnie ekipa przemieściła się 2000 metrów w górę, na zbocza dolnego Atlasu, które „grały” Hindukusz, aby filmować fortecę w starożytnym mieście Baktra (stolica Baktrii, dzisiaj Balch w Afganistanie). Ponieważ nie istnieją żadne pozostałości po antycznej Baktrii, fortyfikacje zostały zaprojektowane przez Jana Roelfsa przy wykorzystaniu materiałów źródłowych i wyobraźni. Ponieważ nowożytna architektura Afganistanu bazuje na glinie, fortecę zbudowano z gliny, gipsu i drewna, pokrywając mury zawiłymi zdobieniami, typowymi dla kultur plemiennych.

W tym miejscu odbyły się zaślubiny Aleksandra z księżniczką Roksaną a potem uroczystości weselne, w czasie których Rosario Dawson zaprezentowała dwa tańce, ułożone przez choreografa Piersa Gielguda z English National Ballet do muzyki Vangelisa.




Po przejściu kolejnych 600 metrów w górę Atlasu, wykonano zdjęcia do sekwencji marszu armii Aleksandra przez zaśnieżony Hindukusz, a następnie ekipa wróciła do Marakeszu, gdzie w przemysłowej dzielnicy powstały bajeczne bramy Babilonu.
„W berlińskim muzeum można obejrzeć zachowane fragmenty wschodniej bramy Babilonu, które były inspiracją nie tylko dla budowanej przez nas bramy, ale i dla całego miasta, które wznieśliśmy – mówi autor scenografii Jan Roelfs. W tamtym okresie Babilon był krainą mlekiem i miodem płynącą, żyznym obszarem nad wielką rzeką. Kiedy wkracza tam Aleksander ze swym wojskiem, musi widzieć, że jest to najbogatsze miejsce na ziemi”.

Pokryte niebieską glazurą i reliefami mitologicznych stworzeń, bramy Babilonu zbudowano do wysokości ok. 11 metrów, potem podwyższając je cyfrowo do 24. Również w ten sposób stworzono panoramę całego miasta. Olbrzymie drewniane wrota wisiały na ogromnych mosiężnych uchwytach, a gigantyczne posągi skrzydlatych byków, wyłaniające się zza mostu wiodącego do bram, zostały wyrzeźbione w Anglii i przewiezione do Maroka. Do sceny powitania wojsk Aleksandra w Babilonie, kiedy to ludność obrzucała zwycięzców płatkami róż, dekorator Jim Erickson musiał wykazać się wiedzą nie tylko historyczną, ale i ogrodniczą, i uważać, by nie rzucano żółtego kwiecia: w 4 w. p.n.e. żółte róże rosły tylko w Chinach!

MACEDONIA
w Essauirze


W Essauirze, pięknym marokańskim miasteczku na wybrzeżu Atlantyku, postanowiono sfilmować sceny rozgrywające się w Macedonii. Niestety okolica, która miała udawać promieniejącą słońcem Macedonię, z jej błękitnymi wodami, przywitała ekipę huraganem i zmienna pogodą, która utrudniała zdjęcia.
W sekwencjach z Macedonii występują między innymi Val Kilmer jako król Filip i Angelina Jolie, jako królowa Olimpias.
Podczas gdy Colin Farell, Jared Leto i wielu innych aktorów musiało „wymodelować” ciała do swych ról, Kilmer – wręcz przeciwnie – miał sportretować niegdyś przystojnego, a teraz zmarnowanego hulankami jednookiego władcę. Stone kazał mu przytyć, tak jak 15 lat temu, gdy grał chorego Morrisona w The Doors. Ponadto Kilmer przechodził godzinną charakteryzację, która zakrywała blizną oko stracone w bitwie.

„Filip zbudował fundamenty pod wielkość Aleksandra – mówi Kilmer. Był wybitną osobowością, głośnym, hulaszczym miłośnikiem kobiet i alkoholu. Ale niewątpliwie wykazywał niezwykłe umiejętności na polu
 bitwy, tak jak i jego syn. Filip na podbitych terenach zaprowadzał pokój przy pomocy małżeństw. Przez 10 lat był jeńcem wojennym i w tym czasie zgłębiał i udoskonalał nowe i bardzo skuteczne techniki wojenne.”

Rola Olimpias wymagała od Angeliny Jolie pełnego zaangażowania. Jako czcicielka Dionizosa, macedońska królowa przyzwyczajona była do towarzystwa wężów, więc Joli nie pozostało nic innego, jak tylko przyzwyczaić się do paradowania ze żmijami oplatającymi jej szyję i kłębiącymi się u jej stóp.







W małej zniszczonej świątyni Pallas Ateny odbywały się wykłady rystotelesa dla młodego Aleksandra i jego przyjaciół. Christopher Plummer, z brodą i w todze, czuł się doskonale.
 Możliwość tchnięcia życia w słynnego Arystotelesa była dla niego bardzo ekscytująca i wcale nie onieśmielająca:
„To trudna postać do zagrania, bo niewiele o nim wiemy. Nie można polegać na żadnych materiałach, bo wszystkie mają charakter dyskusyjny. Możemy sobie wyobrazić jak wyglądał, patrząc na setki nudnych rzeźb, na których wszyscy są podobni do siebie. Relacje na jego temat są sprzeczne. Tak więc poddałem się i oddałem w ręce Oliviera. Wiedziałem, że należy oddać jego intelekt, dowcip, energię i hipnotyzujące umiejętności nauczania.”

W scenie, w której Arystoteles naucza małego Aleksandra, poznajemy też chłopców, którzy staną się bliskimi towarzyszami przyszłego króla, w tym najbliższego przyjaciela Hefajstiona.

Myśliciel porusza tam wiele tematów: mówi o geografii, polityce, bogach i seksualności, tak jak była pojmowana w tradycji hellenistycznej, do której nie odnoszą się żadne współczesne definicje. Aleksander traktuje kwestie seksualne w sposób naturalny, bez pogoni za sensacją, ale też bez zażenowania.
„W starożytnej Grecji, męskie nasienie uznawano za jedyne źródło życia i wszelkiej kreacji, nie rozumiejąc roli kobiety w tym procesie – zauważa Stone. W tym głęboko patriarchalnym społeczeństwie, kobiety były traktowane jako obywatele drugiej kategorii – i takie nauki płyną z wykładu Arystotelesa. Męskie nasienie postrzegano jako fontannę wiedzy.”

„W tamtym okresie wyznawano pogląd, że zbliżenie intelektualne i fizyczne między dwoma mężczyznami to najczystsza forma obcowania – wyjaśnia Farrell. Nie istniało pojęcie homoseksualizmu czy biseksualizmu. Hefajstion był przyjacielem Aleksandra, razem się wychowywali i darzyli czystym uczuciem. Hefajstionem nigdy nie kierowały żadne ukryte motywy. Był jedynym, w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu, wiernym towarzyszem, prawdziwym przyjacielem, który zawsze Aleksandrowi dobrze życzył.”

„Sądzę, że Aleksandra i Hefajstiona łączyło pokrewieństwo dusz i braterstwo, które wykraczało poza zwykłą przyjaźń – kontynuuje Jared Leto. Najważniejsza była miłość między nimi, która nie opierała się nie na fizycznym, lecz na duchowym pokrewieństwie.
Odgrywali znaczącą rolę w swoim życiu, co było źródłem napięć pomiędzy Hefajstionem a Olimpias”.

  W pobliżu Essaouiry zbudowano macedoński amfiteatr w Aigai, wraz z 20 budynkami pomocniczymi, w tym świątynią Pallas-Ateny. Kolorowe budynki i posągi przypominają, że przeszłość nie była pozbawiona kolorów, jak można sądzić oglądając starożytne ruiny lub eksponaty w muzeach. W założeniu skala amfiteatru była dość skromna, jak przystało na regionalne miasto. Trzeba pamiętać, że Macedonia w porównaniu do Aten, Tebów czy Sparty była prowincjonalna.






LONDYN:
Babilon, Indie i Pella

Podczas gdy jedna filmowa armia ciężko pracowała w północnej Afryce, druga armia zwijała się jak w ukropie, by wykończyć kilka niesłychanie ambitnych projektów Jana Roelfsa w londyńskich studiach Pinewood i Shepperton. Powstały tam wnętrza pałaców w Babilonie, Indiach i Pelli. Na potrzeby pałaców w Indiach i Babilonie zużyto 300 ton gipsu, 4 mile drewna, 10 mil rur, 750 bel płótna.
Realizacja filmu wymagała potężnych sił fachowych jeśli chodzi o scenografię i dekoracje wnętrz. Dla Jana Roelfsa pracowało 16 dyrektorów artystycznych i ich zastępców, 3 rysowników storyboardów, 4 ilustratorów, 7 kreślarzy. „Odział budowlany” działający w 3 krajach, zatrudniał 128 stolarzy, 46 malarzy, 83 tynkarzy i 13 rzeźbiarzy.
Królewski pałac w Pelli, stolicy Macedonii miał pokazać, skąd wywodzi się Aleksander oraz zobrazować to, że ówczesna Macedonia była dużo mniej wyrafinowana od pozostałych państw-miast greckich. Nie mniej jednak, szczegóły wyposażenia pałacu robią wrażenie. Komnaty Olimpias, w których Aleksander spędził najwcześniejsze lata, udekorowane są wspaniałymi freskami przedstawiającymi legendarne sceny z Iliady, która wywarły tak przemożny wpływ na osobowość chłopca.

Hinduski pałac pozostawił Janowi Roelfsowi duże pole do popisu: „Jeśli chodzi o architekturę z tamtego okresu historii Indii, nic się nie uchowało, gdyż budowano wtedy drewniane pałace. Ponieważ Aleksander wkracza do Indii w porze monsunowej, gdy roślinność jest bujna, zdecydowaliśmy się na koncepcje pałacu z otwartym dziedzińcem z sadzawkami. Inspiracją były dla mnie hinduskie miejsca kultu, których schody wiodą do sadzawek. Główna część pałacu przykryta jest ogromnym haftowanym baldachimem.”

Tuż obok planu, na którym powstał pałac w Indiach, zbudowano pałac w Babilonie.
„Babilon jest najbogatszą scenografią w mojej karierze – wyjaśnia Roefs. Musiała taka być, bo wkroczenie Aleksandra do tego miasta stanowi szczyt jego osiągnięć. Nigdy nie widział takiego splendoru, nigdy nie zetknął się z cywilizacją tak przewyższającą jego własną.”
„Pałac w Babilonie musiał być luksusowy i porażający bogactwem – tłumaczy dyrektor artystyczny, James Lewis. Aż do przesady dbaliśmy o szczegóły. Ściany i sufity udekorowane są płaskorzeźbami lub freskami”.


„Zachowała się część bramy Ishtar, głównego wejścia do Babilonu - kontynuuje Lewis. W XIX w. poddana była ekspertyzie francuskich i niemieckich archeologów, a jeden z Niemców przywiózł jej połowę do Berlina, gdzie została zrekonstruowana. Nasz Babilon odzwierciedla pokrywane niebieską glazurą mury, z reliefami zwierząt, drzew i mitologicznych stworzeń. Kapitele w kształcie głów byka i 134 kolumny również są historycznie udokumentowane.”
Być może najbardziej olśniewającą częścią scenografii w stylu „babiloński barok” jest sypialnia Dariusza III, którą zajmuje Aleksander po pokonaniu perskiego króla pod Gaugamelą.
Niesłychane wrażenie wywołuje też 45 metrowej długości i 13 metrowej wysokości cyklorama (kolista panorama) miasta, namalowana przez Steve’a Mitchella z pomocą tylko jednego asystenta. Z fotograficznym realizmem przedstawia ona panoramiczny widok Babilonu z pałacowych tarasów: zigguraty (słynne sumeryjskie i babilońskie budowle wieżowe), mosty, ogrody, brukowane drogi – cywilizację w pełnym rozkwicie.
Normalnie, takie tła, zwane zastawkami plenerowymi, robi się z gigantycznie powiększonych fotografii. W przypadku Babilonu, rzecz jasna, nie było co fotografować, więc powierzono to zadanie artyście, który w ciągu 5 tygodni stworzył „45 metrowego Canaletta”.
Bujne wiszące ogrody zostały odtworzone przez dekoratora wnętrz Jima Ericksona, który wykorzystał swoją wiedzę ogrodniczą i historyczną, dobierając rośliny uprawiane w tym miejscu, w tamtych czasach.


Kolejnym miejscem starannie zrekonstruowanym w studio była Biblioteka Aleksandryjska, jeden z utraconych skarbów cywilizacji. Kręcono tam sceny z Ptolemeuszem, granym przez Anthony’ego Hopkinsa, który w młodości był kompanem Aleksandra i generałem jego wojsk.

W kształcie wielkiej rotundy zbudowano gabinet Ptolemeusza oraz taras z widokiem na port w Aleksandrii. Atrium ma podłogę - geometryczną mozaikę z marmurowych płyt, która stanowi tło dla mozaiki przedstawiającej bohaterskie czyny Aleksandra min.: szarżę Aleksandra na rydwan Dariusza i Aleksandra na Bucephalasie w konfrontacji z Indyjskim królem na słoniu. Wzdłuż ścian ciągną się półki z 25 000 zwojów, do wytworzenia których Jim Erickson używał prawdziwego papirusa importowanego z Egiptu. Każda rolka podpisana jest prawdziwym tytułem dzieła i nazwiskiem autora.

TAJLANDIA:
kampania w Indiach


Reżyser, po swych dobrych doświadczeniach z realizacji „Pomiędzy niebem a ziemią”, zdecydował że sekwencje ze starożytnych Indii zostaną nakręcone w Tajlandii.
Od 1 w. n.e. Tajlandia była pod silnymi wpływami indyjskimi, kiedy to kupcy z subkontynentu przyjeżdżali tu w poszukiwaniu możliwości handlu, przywożąc ze sobą swoją architekturę, religię i rządy. Od 5 wieku, wizerunki buddyjskie zaczęły wypierać lub łączyć się z wcześniejszymi hinduistycznymi, co zaowocowało jedyną w swoim rodzaju tajską religią.
Drugim powodem, dla którego Stone zdecydował się na zdjęcia w Tajlandii, było 30 słoni, które zadecydowały o wyniku krwawej bitwy w dżungli. Nigdzie na świecie nie ma lepiej wytresowanych słoni, jak w Tajlandii. Miejsce pod bitwę było w dużym stopniu uwarunkowane bliskością bazy, w której mieszkają słonie. Zdecydowano się na Ayutthaya Elephant Palace and Royal Kraal umiejscowiony w starożytnej tajskiej stolicy, na północ od Bangkoku.
Filmowa bitwa w dżungli była kombinacją kilku starć z indyjskiej kampanii Aleksandra. „Zrealizowanie bitwy zgodnie ze scenariuszem było z całego filmu największym wyzwaniem – mówi producent Jon Kilik. Ogromna liczba ludzi, koni i słoni w akcji, która musi być przeprowadzona w sposób bezpieczny i zorganizowany, z ukochaną przez Stone’a dozą spontaniczności – to ciężki orzech do zgryzienia. Scenariusz wymagał od słoni wykonania konkretnych zadań. Nasze słonie potrafiły zaryczeć, położyć się i udawać martwe lub przechodzić po konkretnych rzeczach. Dale Dye i Gary Powell, szef kaskaderów, 2 miesiące wcześniej zaczęli wspólnie z treserami opracowywać konkretne działania.
Podobnie jak w Maroku, tajski rząd chętnie dostarczył potrzebną liczbę żołnierzy, którzy mieli zagrać starożytnych wojowników. Krajobraz w którym rozgrywa się bitwa musiał być częściowo zmieniony. „Zdjęcia odbywały się w porze suchej, dlatego musieliśmy podlewać część lasu, którą oddano nam w użytkowanie na 3 miesiące. Zdjęcia w prawdziwej dżungli byłyby niewykonalne ze względów praktycznych, więc musieliśmy stworzyć dżunglę w parku botanicznym” – wspomina Jan Roelfs.
Oczywiście okaleczenia, jakich doznawały słonie w bitwie, są dziełem speców od efektów specjalnych i zespołu Steve’a Paintera, odpowiedzialnego za realistyczną wizję krwawych skutków wojny.
Widok 20 gigantycznych słoni w zbrojach i barwach wojennych - kierowanych przez treserów przebranych w kostiumy, z uzbrojonymi w miecze i łuki wojownikami zwisającymi na linach po bokach bestii – szarżujących pełną prędkością na macedońskie falangi, to niezapomniany widok.
„Słonie gnające w twoim kierunku, pozwalają uzmysłowić sobie strach, jaki musiał paraliżować żołnierzy Aleksandra na widok tych nieznanych przerażających istot” – mówi aktor Garret Lombard.
Autorka kostiumów Jenny Beavan opowiada: „Stroje dla Hindusów zrobione są z prostych kawałków jedwabiu w żywych kolorach, upiętych jak dhoti (tradycyjny strój męski w Indiach), które są takie same od tysięcy lat. Nosili też bogato zdobione chusty, duże ilości biżuterii i czasem turbany. Prawie zawsze mieli długie włosy związane w węzeł na czubku głowy. Wiemy o nich mniej, niż o Grekach, ponieważ starożytne rzeźby indyjskie zrobione z piaskowca nie przetrwały do naszych czasów, w przeciwieństwie do greckich waz.


powrót do strony filmu


z mat dystrybutora
opr. MEWA

 

Strona główna • Premiery • Zapowiedzi • Recenzje • Zwiastuny • Repertuar Kin • Imprezy • Kino Niezależne • Film Polski • Katalog Filmów   KINO DOMOWE  Strefa DVD • Program TV 
CZYTELNIA
Książki • Przegląd Prasy 
 O SERWISIE • KONTAKT • REKLAMA • Nota prawna • Agencja ACORDEON

Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyring © 2001,2002,2003 eFILM MEDIARTE

Strona główna • Premiery • Zapowiedzi • Recenzje • Zwiastuny • Repertuar Kin • Imprezy • Kino Niezależne • Film Polski • Katalog Filmów  Strefa DVD • Program TV  Książki • Przegląd Prasy 
 O SERWISIE • KONTAKT • REKLAMA • Nota prawna • Agencja ACORDEON

Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyring © ACORDEON Agencja Artystyczna